wtorek, 31 lipca 2018

Frytki z bananem

Frytki z bananem

W pracy codzienna inspekcja objetości brzucha. Życzliwe (chude) koleżanki z przekąsem stwierdzają, że brzuszek rośnie, powiększa się, że widać, że po co pasek, że w tej sukience to już bardzo się odznacza.
W domu cud, miód i orzeszki, całowanie, głaskanie i szukanie imienia.
A ty? Walczysz ze zmęczeniem, brakiem oddechu, potrzebą snu, odruchami wymiotnymi na smażone mięso, ryby, wszystko. Nie wiesz co zjeść bo na myśl o mięsie, wędlinie i rybie wolałabyś umrzeć z głodu. Ale nie do końca, bo kiedy czujesz głód, ma on inną postać. To ssanie, taki mały-wielki głód, potwór który rozdziawia japę i jeśli nie wrzucisz w nią coś natychmiast, odpływasz z sił, czujesz, że zemdlejesz. Więc przechodząc obok KFC, wchodzisz mimo odruchu wymiotnego od zapachu i widoku panierowanych nóżek kur, zamawiasz dużą porcję frytek. Tak, bez napoju. Na pewno bez zestawu, napoju, dolewki i deseru. Zjadasz te przesolone, twarde/niedopieczone frytki i dopiero czujesz ulgę. Japa potwora zatkana. Dorzucasz banana wysępionego od koleżanki i głodu nie czujesz, o nie. Teraz zaczyna się niestrawność. Frytki z bananem nie służą najwyraźniej dziecku, a ty do antymenu ciążowego dorzucasz w/w pseudo posiłek.
Kolejny dzień przynosi kolejne potrawy, których już nie trawisz. Znikające pozycje żywieniowe powodują coraz większy problem pt. na co dziś mam ochotę, co dziś zjem. Wiadomo, japa potwora musi być ciągle pełna, pod warunkiem, że nie jest przepełniona naturalnie. Wszystkiego musi być odpowiednio. Akurat.
Wczoraj podczas marynowania łososia, zapach tegoż w połączeniu z czosnkiem pozbawił mnie poczucia głodu, tak skutecznie, że nie byłam w stanie nic zjeść. Łososia zamiast do piekarnika schowałam do lodówki, zawijając w sreberko aby czasem zapach nie przedostał się do moich nozdrzy. Co przyniesie kolejny dzień?

"Księga dżungli" czyli jak nas widzą zwierzęta.

"Księga dżungli" czyli jak nas widzą zwierzęta.


Kolejne piękne i mądre przedstawienie w teatrze muzycznym ROMA. 

Ta dosyć frywolna adaptacja książki o chłopcu przygarniętym przez wilczycę przedstawia współczesny obraz naszej egzystencji. Smutny to obraz niestety ale bardzo prawdziwy. Co robią nasze dzieci aby porozumieć się z kolegami? Używają wszelkiego rodzaju aplikacji. W jednej można być gwiazdą śpiewającą hity, ruszając się w rytm śpiewanej piosenki, w innej zmienić się w króliczka i piskliwym głosem z króliczymi gadżetami na twarzy nagrywać filmiki, krótkie informacje na temat obecnego stanu emocjonalnego. Można też po prostu nagrać krótką wiadomość i przesłać ją w jeszcze innej aplikacji dodając tysiąc ujęć selfi spod stołu. "Ja to wszystko znam i mam"...te słowa przekazuje nam tańczący wąż, który wymienia te wszystkie aplikacje jednym tchem. Czy ty też je masz, bo jeśli nie to w dzisiejszym świecie nie istniejesz. Nie ma cię na fejsie czy nie masz konta na insta jesteś w niebycie. Książki? Papierowe? To jest przecież strata czasu  według chłopca jeszcze nie odmienionego przez pouczającą przygodę. 

Jak zwykle dużo wspaniałych kompozycji muzycznych, unikatowe kostiumy i niesamowici aktorzy, zarówno ci duzi jak i ci mali. Kochamy teatr ROMA za mądrą rozrywkę.

Znalezione obrazy dla zapytania roma księga dżungli
Zdjęcie ze strony: http://cojestgrane24.wyborcza.pl/cjg24/1,13,20989046,146962,Dziecko-w-dzungli-doroslych---Premiera--Ksiegi-dzu.html

środa, 29 listopada 2017

WINTER VOCABULARY

WINTER VOCABULARY

This is mainly for grade 1 students who are advanced in reading (yes, there are such students in my school) or grade 2 students who still struggle to read.

ACTIVITY 1: SANTA'S BAG

Students have to match the words with the pictures.


SANTA'S BAG
ACTIVITY 2: WINTER WORDS

Students read and write the words in the lines. 

WINTER WOWRDS

sobota, 28 października 2017

Present Simple vs Present Continuous


Ciężkie czasy.... Present Simple i Present Continuous

No i stało się, nadszedł czas na czasy.. trochę za wcześnie, ale taki mamy podręcznik. Najpierw czas Present Continuous a dwie lekcje po Present Simple. Nieźle co? A to wszystko w 3 klasie podstawowej. No nic. Podejść już kilka mam za sobą. Postanowiłam zatem wymyślić historyjkę, aby pokazać różnicę w użyciu obu czasów. Czy zadziała? Dowiem się już wkrótce. 


niedziela, 8 października 2017

Phonics for the little ones.

Phonics for the little ones. 

First words to be taught in grade 1.

Kids in grade one start learning letters of Polish alphabet in the following order: 

A , L, O, M, T, I, E, K, Y, J, S, D, R, W, U, P, N, C, B, G, Z, F, H,
(I skipped the Polish letters)

That is why it is so important to cover the same in English as the two curricula should correspond.

1. The vowels first: A, O, E, I, Y.
What words can be formed with them?
None, as we need consonants: L, M, T, K
Now we can talk about words :)

  • mat
  • let
  • met
  • Tom
  • dad
  • mom
  • Tim
2. How about we added some other consonants and ha a richer ranger of words for our little ones.
  • bat
  • ant
  • cat
  • hat
  • pen
  • fan
  • pan
  • fat
  • men
  • ten
  • peg
  • mom
  • bet
  • leg
  • cup
  • pin
  • mad
  • sad
  • sat
  • hot
Here is my own ruling for the kids to exercise writing too. 



środa, 9 sierpnia 2017

Ciasto ze śliwkami.

Czas na śliwkę....zatem czas na ciasto z nią. 
Przygotowanie nie wymaga nakładu czasu, lubię gotować, ale nie znoszę kiedy trwa to zbyt długo dlatego też szukam i eksperymentuję :)



Całość (łącznie z pieczeniem) zajmuje ok 60 minut, z czego 40 minut to pieczenie także warunek podstawowy został spełniony.







SKŁADNIKI

CIASTO:

200 gr margaryny do pieczenia
2 szklanki mąki tortowej
1 szklanka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 cukier waniliowy (opcjonalnie)
4 jajka
2 łyżki śmietany

GÓRA:

50 gr margaryny
pół szklanki cukru pudru
pół szklanki mąki

OWOCE:

1 kg śliwek (najlepiej węgierek) 

WYKONANIE: 
W misce wymieszać wszystkie składniki na ciasto, powinna powstać dosyć

klejąca masa. 
Margaryna powinna być miękka inaczej będzie ciężko dobrze ja rozgnieść. Przełożyć masę na blachę, rozsmarować łyżką; będzie się kleiła, więc dla ułatwienia łyżkę polać olejem, będzie łatwiej :)
Owoce umyć, rozpołowić i wyjąć pestki. Osuszyć ręcznikiem kuchennym.
W innej, mniejszej misce również rękoma wyrobić tzw. 'górę' ciasta. Nie jest to kruszonka, wiec powinna mieć konsystencję delikatną. 


Na masę na blaszce położyć owoce, tak by pokryły całą powierzchnię, a na nie 'górę' ciasta, rozdrobnioną na płasko, nie powinna pokryć wszystkich owoców, jedynie miejscami. 


Piekarnik nagrzać do 180-190 stopni i piec ok 35-40 minut. 
Po wyjęciu, posypać cukrem pudrem. 
Smacznego :)



poniedziałek, 31 lipca 2017

Poskromienie pleśniaka! Pyszne ciasto z owocami sezonowymi.

Poskromienie pleśniaka! 

Pyszne ciacho z owocami sezonowymi. 

W zależności od dostępności owocowej, ciasto to sprawdza się cały rok a nazwę można odpowiednio modyfikować (pleśniak z malinami, borówkami, porzeczkami, jabłkami...)

Sama nazwa nie brzmi zachęcająco wiem... skąd zatem pochodzi? 
Może sam wygląd nam podpowie? Spójrzcie zwłaszcza na jego białą część...co wam przypomina? Tak, dokładnie.. pleśń. Ble...
A jednak! Część ta, połączona z kruszonką na górze jest najbardziej uwielbiana przez moje dziecię. Jest miękka i delikatna jak puch ;)

Czas na przepis.

SKŁADNIKI:

  • 3 szklanki mąki tortowej/pszennej (typ 450 jest optymalny) 
  • 1-2 szklanek cukru (najlepiej drobnego, ale normalny też jest w porządku) (ilość zależy od poziomu słodkości, który nam odpowiada jak również od owocu, w przypadku porzeczek koniecznie 2 szklanki, maliny 1,5 szklanki, truskawki 1 powinna wystarczyć)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 5 jaj (do wyrobienia ciasta potrzebujemy tylko żółtek, białka to ta część wywołująca kontrowersje ;) ubijemy je po wykonaniu ciasta
  • 1 kostka masła lub margaryny (masło nada ciastu maślany smak jako, że jest maślane ;)
  • owoce ( minimum to 600 gr. ja dodaję tyle, aby pokryć całą powierzchnię blachy i aby nie było prześwitów )
  • mąka ziemniaczana (skrobia ziemniaczana- bardzo ważny element!)
  • szczypta soli (do ubicia białek)
  • dżem (smak powinien być w miarę jednolity z owocami, których użyjemy) można ominąć
  • NIE dla cukru waniliNowego ( zwróćcie uwagę na to co kupujecie, cukier waniliNowy to tańsza i gorsza wersja cukru waniliowego, można dodać, ale bez tego też będzie dobre: znalazłam fajną stronę, na której opis różnicy między tymi cukrami: http://dziecisawazne.pl/cukier-waniliowy-cukier-wanilinowy/

WYKONANIE:


Mąkę, połowę ilości cukru, proszek do pieczenia, żółtka oraz margarynę/masło ucieramy mikserem lub ugniatamy rękoma. Im dłużej będziemy ugniatać, tym ciasto będzie jednolite. 
Piekarnik rozgrzewamy do 180-190 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Wykładamy 2/3 ciasta na blachę, resztę chowamy do lodówki. Ciasto wkładamy do piekarnika na ok 10 minut w tym czasie ubijamy białka ze szczyptą soli. Kiedy ciast będzie miało żółty kolor, wyjmujemy je, smarujemy dżemem ( w wersji mega słodkiej), dodajemy do białek cukier i jeszcze ubijamy. Umyte owoce posypujemy mąką ziemniaczaną (pochłonie ona wodę i nie spowoduje tzw. zakalca), na podpieczone ciasto posmarowane dżemem wysypujemy delikatnie owoce, następnie wylewamy ubite z cukrem białka i resztę ciasta urywamy na kawałki i delikatnie pokrywamy ciasto. Będą one wnikały w pianę, ale to nie szkodzi. 
Z powrotem wkładamy do piekarnika na ok 30 minut. Jeśli zaobserwujemy, że ciasto się przypieka z góry, przykrywamy je papierem do pieczenia.







wtorek, 11 lipca 2017

My-współcześni emigranci.

'Przecież wszyscy chcemy żeby wolność była prawem a prawo wolnością.'

Mimo upływu kilku miesięcy od obejrzenia spektaklu według Sławomira Mrożka 'Emigranci' w Teatrze Polskim w Warszawie, emocje nadal żywe buzują we mnie. Czas je uwolnić. Przynajmniej w małym stopniu. 


Sławomir Mrożek w reżyserii Piotra Cyrwusa, a z nim również na scenie Szymon Kuśmider. Dwóch aktorów zajmujących niewielką scenę (spektakl grany na scenie kameralnej) wyrażających tak wiele
Zdjęcie ze strony teatru:
http://www.teatrpolski.waw.pl/pl/spektakle/nadchodzace_premiery/?id_act=467
emocji i uczuć. Zanim padają pierwsze słowa, pełne ekspresji niewerbalnej ruchy obu aktorów hipnotyzują kreując napięcie i oczekiwania to co nadejdzie. Dym unoszący się jest symbol oczyszczenia. Mimo ponad 2 godzin trwania przedstawienia, czas płynie w tempie dymu papierosa spalanego z namaszczeniem.

Wrażenia po spektaklu: żal, smutek i dół pomieszane z zachwytem, niedowierzaniem i pytaniem co teraz?

Boże coś Polskę ostrzegał.

Wieszcz Mrożek czy nie wieszcz, autor dramatu z 1974 roku. Mimo tylu lat sytuacja nadal aktualna, zarówno w dosłownym jej aspekcie (po wejściu Polski do UE parę osób wyjechało do pracy) jak i mentalnym. Czasy się zmieniają, świat idzie do przodu, NASA odkrywa nowy układ planet, a my nadal wszyscy jesteśmy niewolnikami, a Pan i Władca ten sam, Mamona.

Ból dosadności i precyzji przekazu emocji przez aktorów obrazują nas właśnie. Tych ze słomą w butach i tych z książkami pod pachą. Podziały na inteligentów i tych drugich. Nasz kraj dziś podziałami stoi. Zawsze stać będzie. Gdyby nie było zła, skąd wiadomo by było co to dobro?

Jednak czy wszystko jest albo dobre albo złe, czarne lub białe a ludzie głupi lub mądrzy?
Skoro coś ma początek to musi mieć też koniec, inaczej to bez sensu jest. Tak, wszystko ma swój początek, i wszystko ma swój koniec, taki sam. Czy Szanowny Pan Inteligent czy Pracownik Fizyczny. Wszyscy mamy taki sam koniec. I to jest piękne. Śmierć jest sprawiedliwa, ponad podziałami. Równość. 

środa, 31 maja 2017

Za pół życia śmierć.


Kiedy w pracy po raz kolejny raz usłyszałam, ile jeszcze brakuje do wakacji, załamałam się. Nie, nie. Bynajmniej nie dlatego, że to jeszcze tyle, albo aż tyle czasu.

Ciągle liczymy/ odliczamy. Każdy.
Dziecko odlicza czas do najbliższej okazji, kiedy otrzyma prezent.
Mężczyzna odlicza czas do sobotniej nocy, kiedy będzie sobie mógł grać do późna.
Matka podobnie, czeka na weekend, żeby się wyspać.
Teściowa odlicza czas brakujący do kolejnego urlopu.
Inni do kolejnych świąt.
Moja Babcia odliczała dni do Nowego Roku (bo wtedy dzień znowu był dłuższy).
A ja?
Stoję i patrzę, słucham i nie wierzę, że to słyszę. Odliczanie do kolejnego punktu, który nieubłaganie zbliża nas do ostatecznego. Do śmierci. Stoję i patrzę na nich wszystkich i zastanawiam się, czy oni tego nie widzą?
Co jeszcze robię ja? Próbuję spowolnić upływ czasu. Zatrzymuję się i obserwuję jak wszystko wkoło mnie pulsuje, mija, biegnie. Biegnę i ja czasami, ale zawsze z myślą, że na najważniejsze pewnie zdążę.
Zamiast ciągle sięgać w przyszłość, żyjmy tu i teraz. Tylko to jest ważne. Banalne hasło, przerobione na mielonkę i zamknięte w puszce jak szynka konserwowa. Zamykamy nasze prawdziwe myśli, modyfikujemy odpowiednio i wciskamy w zamknięte pudełko z długą datą przydatności do spożycia, mimo że nigdy jej otworzyć nie będziemy chcieli. Po co? Po co nam myśl, że i tak umrzemy.
Po to, by przestać odliczać, by przestać ciągle czekać na coś bo wtedy nie mamy czasu na tu i teraz.
Boję się śmierci, więc nie odliczam czasu. Nie chcę, żeby szybciej mijał. Chcę go zatrzymać, albo przynajmniej spowolnić.
Kiedy mam wolną chwilę, staram się po prostu trwać, nie wypełnić jej czymś tylko być, czuć jak każda sekunda przepływa mi przez palce. Dotykam jej i przyglądam się z różnych stron. Ściskam mocno, ale to nic nie daje. Uciekają kiedy minie ich czas. Myślę sobie, że to intensywne myślenie spowoduje, że mi się uda, oszukać nieuniknione. Wkoło ludzie coś robią, zapełniają każdą sekundę swego istnienia, a ja się przyglądam i spoglądam.


niedziela, 19 marca 2017

Dorośli- niedorośli do roli dorosłych.


Kolejne arcydzieło teatralno-muzyczne w reżyserii Janusza Józefowicza położyło nas na kolana. Nasz zdecydowany numer 1 obecnie w subiektywnym zestawieniu matki i córki. 


Mimo stosunkowo niewielkiej widowni, scena była imponująca pod względem scenografii a zwłaszcza zagospodarowania. Każdy jej centymetr miał swoją rolę, nawet kurtyna została zaangażowana i dosłownie grała niczym powabna aktorka, nie tylko jako 'tablica' do wyświetlania projekcji. Niesamowite, jak dobry reżyser potrafi skłonić do gry nie tylko materiał lecz również zwierzę. Pojawienie się na scenie psa wywołało dziką radość i piski zachwytu wśród najmłodszych. Pies brał czynny i zaplanowany udział w początkowych scenach przedstawienia. Aż tyle elementów zasługuje na zachwyt, że nie wiem czy wystarczy mi porównań i synonimów. 
Zdjęcie ze strony Studio Buffo: studiobuffo.com.pl
Zbiór czynników, które wpłynęły na jakość tego przedstawienia jest ogromny. Przepiękne kostiumy, zapierająca dech w piersiach choreografia, zwłaszcza Indian, oprawa muzyczna godna największych teatrów muzycznych na świecie tworzą niezapomniane zjawisko. Każda piosenka, solowa czy też nie była zaśpiewana w sposób bezbłędny, profesjonalny i godny podziwu, tym bardziej iż większa część głównych ról aktorskich została zagrana przez dzieci. Zaimponowało mi opanowanie i spokój gry jak również dojrzałość ekspresji młodych aktorów. Od początku miałam poczucie, że każdy ich ruch był zaplanowany, co powodowało spokój i przyjemność z uczestnictwa w tym wydarzeniu. Uczestnictwa trochę dosłownie jako, że aktorzy wchodzili na widownię nawiązując kontakt wzrokowy z publicznością, jednocześnie ocierając się o widzów. 
Widzowie.... byli i duzi i mali. Jak to zwykle bywa podczas tego rodzaju wydarzeń przekrój wiekowy od 0-100 lat. Były i mamy i taty i baby i dziady wraz ze swoimi przepięknie wystrojonymi pociechami. Oczywiste jest, że generalizacja jest niesprawiedliwa, więc skupię się jedynie na szanownych widzach z mojego otoczenia. Odnoszę wrażenie, że ludzie wraz z zakupem biletu, w ich ograniczonym mniemaniu, wykupują również przestrzeń im należną. Nie interesuje ich widz zajmujący (również opłacone) miejsce obok, za i przed. Dotyczy to nie tylko samych dorosłych lecz głównie ich pociech, które w myśl bezstresowego wychowania nie mają postawionych żadnych granic ani norm przyzwoitego zachowania się w miejscu publicznym. Wpojona im zasada, że zapłaciłem to mi wolno bryluje na salonach. Skoro zajmuję opłacone miejsce to znaczy, że wolno mi wszystko w ramach zajmowanej przeze mnie przestrzeni. Moje krzesło, moje oparcie, moje powietrze nade mną i jeszcze nawet trochę z przodu, z tyłu i z boku. Obowiązująca zasada: wolność. Wolność słowa, ruchu i bycia. Ja i tylko ja. Moje miejsce, moje powietrze, mój eter. Przerażające doświadczenie ludzi, którzy nie myślą o innych, ograniczając się do tego co ich, co im się należy bo przecież zapłacili. Takim to wszystko wolno. Absolutny brak poczucia, że wkoło też są ludzie, też mają dzieci a mimo tego, ich dzieci są cicho, a jeśli nie są, to zaraz będą bo wystarczy przypomnieć, że to nie dom, że może inni przyszli tutaj żeby obejrzeć i wysłuchać artystów a nie niedorosłych dorosłych z ich pociechami, które niczym główny bohater musicalu, nigdy nie dorosną, zawsze będą niedorosłymi rozpieszczonymi Piotrusiami. 

środa, 4 stycznia 2017

Whose boots are these?

How to practice possesive pronouns.
The magic word: 'whose'.

pictures taken from: http://classroomclipart.com/
W jednym z tematów w podręczniku do nauki języka angielskiego w klasie 3 szkoły podstawowej pojawia się słowo: whose czyli: czyj, czyja, czyje.Następnie possesive pronouns czyli zaimki osobowe, liczba pojedyncza oraz mnoga, a wszystko to w obrębie słownictwa 'ubraniowego'.Nie jest łatwo wytłumaczyć to uczniom, przygotowałam poniższe ćwiczenia. Wydają się proste, ale sprawiły trochę trudności moim uczniom.





wtorek, 13 grudnia 2016

Christmas activities with Disney characters.


CHRISTMAS activities with DISNEY characters.

Simple activity which will encourage your students to speak.


What to do with the following page? 


Step 1: Print it out for each student.
Step 2: Ask the students to have a close look.
Step 3: Read the activitites and explain what they mean (pictures surely help)
Step 4: Ask your students to cover this page
Step 5: Ask your students the following questions:
  • What do you do with Christmas carols?
  • What do you do with Christmas cards?
  • What do you do with the bell?
  • What do you do with the gifts?
  • What do you do with the sleigh?
  • What do you do with the snowman?
  • What do you do with the Christmas tree?
  • What do you do with the cookies?
Help your students form the correct answers ex.: I sing Christmas carols. 
Students should raise their hands if they know the answer. Revise the words if they do not remember them.



Another idea of reinforcing the vocabulary is the following:

Print out the version with hearts which covers the experssions partially. Ask your students to guess the whole expression. 



The 3rd option

Print out the page with the covered experssions and ask your students to write the whole experssion on the lines provided.



czwartek, 8 grudnia 2016

Snowflake, snowflake...

Snowflake, snowflake little snowflake...

Trochę inna forma nauki piosenki :) zamiast niektórych słów wstawiłam obrazki. Może trochę urozmaici naukę piosenki, zwłaszcza dzieciom z klasy 2 lub 3.




środa, 7 grudnia 2016

List do Świętego

A Letter to Santa Claus

Dzień Świętego Mikołaja czyli tzw. 'Mikołajki' już za nami. Święta Bożego Narodzenia za rogiem i kolejna okazja do otrzymania prezentów. Proponuję wzór listu do Świętego. Nie znalazłam niczego interesującego w internecie więc go napisałam. Pojedyncze wyrazy do dodania lub wyboru. Miejsce na wpisanie propozycji prezentów również.



środa, 30 listopada 2016

So this is Christmas 2

I have made some more Christmas vocabulary practice exercises....

Hope you find them helpful and your students will like them :)

1. Match the pictures with the words.



2. Write the new words in the space given.


środa, 16 listopada 2016

Świątecznie...So this is Christmas....

Święta się zbliżają ogromnymi krokami. Zewsząd bombardują nas Mikołaje rozdający prezenty, rodzice je pakujący a dzieci na nie czekające. W szkole czas
przygotowań świątecznych przedstawień oraz maglowania tych samych kolęd po raz kolejny.Trochę świeże obrazki i zabawne pomysły. Warto już zbierać materiały...


Moja propozycja nr 1 to nauka przez ćwiczenia pisania. Po wprowadzeniu słownictwa, uczniowie piszą słówka w przeznaczonej do tego przestrzeni.







Propozycja nr 2 to 'bałwankowe' słownictwo twarzowe :) Uczniowie tworzą zdania z użyciem struktury 'have got' (odpowiednio 'has got' bo to o bałwanie :)



Propozycja nr 3 to gra obrazkowa utrwalająca słownictwo zimowo-świąteczne. 
Można poćwiczyć kolory (red, green, black and white). Inna opcja to bingo obrazkowe. 
 Propozycja nr 4 to gra obrazkowa. 
Wydrukuj dwukrotnie, wytnij obrazki z jednej planszy. Druga posłuży jako baza. Uczniowie muszą opanować słówka: najpierw dopasować obrazek do napisu, następnie napis do obrazka. Idealne dla przedszkolaków.

Propozycja nr 5 to ćwiczenia z liczby mnogiej.
Na pewno łatwiej będzie dzieciom przyswoić liczbę mnogą używając tych kart obrazkowych.

wtorek, 8 listopada 2016

WARM-UP DIALOG TEMPLATES

WARM-UP DIALOG TEMPLATES

Gotowe okienka dialogowe na rozgrzewkę.

Czasami trudno o całkowite skupienie od początku lekcji... uczniowie potrzebują chwili czasu, aby skoncentrować się na nowym materiale prezentowanym przez nauczyciela. Dodatkowo praca w grupach wpływa motywująco na tych uczniów, którzy jeszcze się nie obudzili lub trochę wolniej pracują. Dlatego też przygotowałam gotowe arkusze do wypełnienia. 



GOTOWE WZORY DO WYDRUKU :)





czwartek, 3 listopada 2016

Cards to practise pronunciation and writing.


SPELLING and WRITING

ENG: These cards will help your students practise spelling and writing. First of all you need to print and laminate the card. Then get an erasable markers and hand those cards out for your students. Above the word, there are two lines to write the word. When they make a mistake, they can erase and write again. Have fun :)


  PL: Karty te pomogą twoim uczniom w nauce słówek i pisoawni. Najpierw wydrukuj i zalaminuj kartki. Następnie rozdaj uczniom aby przy użyciu zmazywalnych pisaków napisały słowo w linijkach do tego przeznaczonych. Jeśli popełnią błąd, mogą zmazać i napisać jeszcze raz. Udanej zabawy!

  

wtorek, 25 października 2016

The thing about YLE exams.

Crucial information on STARTERS, MOVERS AND FLYERS.

Who is it for? 
Kids, kids and kids between 7 and 12. Honestly, the only requirement is that the child is able to READ in English (if not, then teach them to read first).

GOOD ADVICE:
  • use digits instead of writing the number in words.
  • when coloring, the neatness is not assessed so just make sure you color what you are asked to
  • YES, you can color the whole picture, it does not matter
  • cross out the letters so that you won't use them again
  • grammar is not assessed! 
  • communication, cummunication and communication is the key
CHART WITH DIFFERENCES


niedziela, 23 października 2016

FIVE LITTLE PUMPKINS

Five Little Pumpkins song and flashcards. 

I have prepared those cards for my grade 2 and 3 students. Print them out, laminate if it is possible (they will last longer). Then print out the text of the song and play it from https://www.youtube.com/watch?v=cm1qvX1ygOo 

Give the cards to your students (make them double so that two students have the same card) and read the lyrics out loud. When the pumpkins say the text, ask the students to read from the card. They will have lots of fun (I've tried!).